Sukienka z Burda 05/2011

Sukienka z Burda 05/2011


Witajcie chciałam Wam pokazać sukienkę w stylizacji zimowej, którą uszyłam latem ubiegłego roku czyli jeszcze w 2011:) Sukienka jest z Burdy,  ale nieco ją przerobiłam po swojemu. Nie podobały mi się kieszenie więc uszyłam ją bez kieszeni. Rękawów też się pozbyłam, uznałam że sukienka letnia będzie lepsza bez rękawów zawsze można założyć żakiet czy sweterek. Jako dodatki użyłam pasek przewiązany w pasie na supeł i buciki sportowe.
Święta święta i po świętach  a produkcja ciuchowa trwa :) Teraz szyję sukienkę i bluzkę ze spódniczką na pewno z czasem wszystko pojawi się na blogu :) Ochhh ile ja się wnerwiam przy tym szyciu oby tylko było warto.




Miłego wieczoru życzę:)
Sukienka uszyta z guzikiem z lat 60-tych Burda 12/2012

Sukienka uszyta z guzikiem z lat 60-tych Burda 12/2012




Sukienka z guzikiem - moja Mama już ją uszyła !!! Gdy mi ją pokazała byłam zauroczona tym wykrojem i wykonaniem. Sukienka wyszła jej przepięknie. Materiał z którego ją uszyła jest ten sam co tu klik. Wykrój został zaczerpnięty z Burdy 12/2012. Według Burdy: "Sukienki idealnie dopasowane do figury ze spódnicami, które zwężają się ku dołowi. Wymyślił Christian Dior dla swojej linii ołówkowej, która w roku 1960 odniosła, według czasopisma "New Look" światowy sukces na arenie mody".
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę:)
Wesolych Świąt!

Wesolych Świąt!


Gdy przyjdą Święta w srebrnej bieli,
Gdy stary Rok w Nowy się zamieni,
Przyjmijcie gorące życzenia,
Niech się spełnią Wasze wszystkie marzenia!

 Zdrowych i pogodnych Świąt 
życzą 
Agnieszka z Mamą Wiesią

Dziękujemy Wam wszystkim za te miłe chwile na blogu 
Dziękujemy, za miłe komentarze 
Dziękujemy, wszystkim obserwującym ale i również tym nie obserwującym, którzy wiernie zaglądają na bloga
Nasze głowy są pełne wspaniałych pomysłów i inspiracji
oby ten przyszły rok był obwity w nowe cudne sukienki, bluzki i spódniczki:) :)




 

 

 
Włochata moherowa spódnica

Włochata moherowa spódnica

   

Dawno mnie tu nie było, ale wracam do Was z mega włochatą spódniczką. Uszyłam ją z materiału z sh na początku myślałam żeby ten materiał wykorzystać jako kocyk ale byłby za mały, nawet bym się nim nie okryła :). Później pomyślałam, że go potnę na szaliki, ale kolor mi nie pasował do płaszcza :( Ech te baby tak mają! Wtedy przyszedł kolejny pomysł do głowy skoro teraz są tak modne  grube mohery, boucle, jakieś specjalnie zmechacone tkaniny w neonowych kolorach oraz wełny. To sobie pomyślałam, że uszyję z niego spódniczkę!  Uszyłam taką z  zakładkami  na bawełnianej podszewce, lubię ją za to że jest duża i mega ciepła. 


   Na zdjęciach tak tego nie widać ale naprawdę spódnica jest duża i stercząca. Dziękuję za odwiedziny  i miłe komentarze. Nawet nie wiem kiedy liczba wejść przekroczyła 9000 tysięcy!!! Bardzo mi miło z tego powodu bo zakładając bloga myślałam, że tu pies z kulawą nogą nie zajrzy!! :) 
Wiem, że mama też uszyła kilka nowych pięknych ciuszków na pewno po świętach pojawią się jej nowe dzieła.
  Acha zapomniałabym  o ceramicznym naszyjniku który już tu kiedyś latem gościł :)
Pozdrawiam.


Copyright © 2016 ...Dalwi... blog o szyciu i nie tylko , Blogger