niedziela, 30 września 2012

Sukienka z koronki

Witam dzisiaj chciałam Wam pokazać sukienkę z koronki, którą uszyła mama. Prezentuje się naprawdę cudownie. Kołnierzyk z kokardką, przy rękawkach są też takie mini kokardeczki :)







piątek, 28 września 2012

Spódniczka z kokardką

Niedawno kupiłam spódniczkę w lumpeksie bardzo fajny morski kolor z złotą nitką. Tylko, że za duży rozmiar. W takiej sytuacji poszła pod nożyczki :) Spódniczka została wszyta na bokach, no i skrócona, a teraz mogę się nią cieszyć.





Pozdrawiam i miłego dnia.

środa, 26 września 2012

Sukienka uszyta z kołnierzykiem bebe Burda 10/2011

Witam dzisiaj chciałam Wam pokazać sukienkę, którą uszyła moja mama. Model z Burdy 10/2011 pięknie się układa, a przez środek jest wszyty pas materiału w kolorze kołnierzyka i mankietów. Przypomniało mi się, że mama uszyła podobną sukienkę z romantycznym kołnierzykiem o tutaj.


niedziela, 23 września 2012

Deszczowoooo.... tunika Burda 05/2012


Tunika  z Burdy 05/2012.  Popularny wykrój, ale w takim zestawieniu kolorystycznym to chyba jeszcze nie widziałam na blogach :) pozdrawiam




Pozdrawiam i miłego dnia.

czwartek, 20 września 2012

DIY - Recykling starego swetra, jak przerobić lampę? Jak zmienić abażur.

Zrób to sam recykling swetra.

Do wianeczka doszła lampeczka:) Przygotowałam dziś tutorial jak przerobić abażur za pomocą swetra. Lampka nieco nie pasująca mi do wnętrza została zmodyfikowana za pomocą starego swetra. Starałam się nie zniszczyć lampki bo jak mi się odwidzi to zawszę mogę zdjąć sweter i wrócić do starych kwiatków na czarnym tle.


wtorek, 18 września 2012

Witamy mamę Wiesię - szycie mamy w genach:) Sukienka uszyta przez mamę.

Chciałam Wam przedstawić moją mamę Wiesię, która pozazdrościła mi blogowego świata wśród tylu wspaniałych kobiet szyjących, prujących i dziergających takie cuda! Obydwie jesteśmy księgowymi, nigdy nie uczyłam się szyć z tego co wiem mama też nie. Pamiętam jak mama mi opowiadała, że ona zawsze podglądała babcię, a ja później ją!
Pewnego dnia usiadłam do maszyny i uszyłam spódniczkę plażową miałam wtedy może z 14 lat. Szyło się z czego się dało ... na przykład z zasłon:) Później w liceum koledzy mnie przezywali Firana albo Zasłona:) heheh. Bo miałam poszyte spódnice do ziemi z zasłon:) To tyle na dziś sentymentów:) Mama będzie pozowała w swoich dziełach.



Sukienka została uszyta z koronki, która przeleżała w szafie chyba z 20 lat. Kołnierzyk i kokardka dodają uroku i klasy.
Pozdrawiam  miłego dnia życzę.