Do uszycia tej sukienki zainspirowała mnie japońska moda na lnianą odzież, tam królują między innymi sukienki na cienkich ramiączkach, wyglądające bardziej jak fartuszek kuchenny.
mamy już wrzesień, a ja jeszcze jestem osadzona w lecie. Cóż można poradzić, że lato takie piękne i ciepłe było tego roku, uszyłam chyba rekordową ilość sukienek ... bo była okazja aby je nosić. W tym roku pierwszy raz uszyłam coś z lnu, naprawdę zawsze byłam wobec niego sceptyczna, a tu mi się odmieniło. Ta bluzka to kolejna rzecz uszyta z lnu, pierwsza odsłona była TUTAJuszyłam z niego spodnie, potem była sukienka i teraz ta bluzka. Len jest bardzo dobrym materiałem na lato, dobrze oddycha i wychodzi na to, że fajnie się nosi.
Sukienka z lnu uszyta z wykroju Burda 09/2017 model 110
Ach ten len, to już moja trzecia rzecz uszyta z lnu i jestem bardzo zdziwiona, że się polubiliśmy?! Nigdy nie mogłam patrzeć na len zawsze się denerwowałam, że się szybko gniecie. Po uszyciu tych spodni TUTAJ uznałam, że jest to świetna tkanina przewiewna, lekka, a nawet te zagnioty polubiłam, a co lepsza zauważyłam, że szybko się prostują. Sztywny len bardzo dobrze się sprawdza na spodnie lub prostą spódnicę.
Witaj u mnie, jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to pewnie już zobaczyłeś mojego bloga o szyciu? Mam nadzieję, że się podoba i zostaniesz tu na dłużej? Ja jestem Agnieszka, mieszkam w Szczecinie i tutaj pracuję. Z wykształcenia jestem ekonomistą, na co dzień główną księgową w wolnym czasie szyję, urządzam i dekoruję swoje mieszkanie. Zapraszam do mojego miejsca w sieci.